Sukces roweru miejskiego

0

bicycles-690436_1280Projekty tzw. roweru miejskiego, odnoszą sukcesy na całym świecie od wielu lat. W Polsce pojawiły się stosunkowo niedawno, ale dzisiaj cieszą się już wielkim zainteresowaniem. W wielu miastach Polski z dniem 1 marca, pomimo ewentualnych problemów pogodowych, uruchomiono zwyczajowe stacje, z których wypożyczyć można rower. Co do szczegółów zasad korzystania z takiego roweru miejskiego, każde miasto w inny sposób finansuje system, więc inne są koszty i ewentualne wymagania stawiane przed użytkownikami. Jednym z potrzebnych do wypożyczenia roweru elementów jest niewątpliwie konto założone w odpowiednim systemie. Przeważnie nie wiążą się z tym jednak żadne dodatkowe koszty, a użytkownik nie musi korzystać z konta, jeśli nie ma takiej potrzeby. Nigdy jednak nie wiadomo, kiedy możliwość skorzystania z takiego roweru się pojawi i wtedy zakładanie konta może okazać się zbyt czasochłonne.

Główna idea, jaka przyświeca miastom wprowadzającym ten system u siebie, jest promowanie zdrowego stylu życia, ale także zachęcanie do pozostawiania samochodów prywatnych w garażach i dostawanie się do miasta czy na jego peryferia za pomocą siły własnych nóg. To idealny sposób nie tylko na poprawienie wyników zdrowotnych społeczności lokalnej, ale także znaczne odciążenie chociażby sieci komunikacyjnej w mieście. Tłok w centrach dużych miast, korki, brak miejsc parkingowych i sparaliżowany ruch w obrębach starówek – to klasyczny wygląd każdego dużego i rozwiniętego miasta. Walczy się z tym na zachodzie, a szczególnie dobrze w krajach Beneluxu, poprzez promowanie takich rozwiązań, które będą zniechęcały do używania samochodu i zachęcały przy tym do skorzystania z transportu miejskiego czy roweru właśnie. Rower miejski jest bardzo istotnym elementem całej tej koncepcji i rozpowszechnienie roweru jako podstawowego środka komunikacji na krótkie dystanse w mieście może mieć kolosalne znaczenie dla wygody podróżowania po nim.

Oczywiście wiele osób nie potrzebuje wypożyczać roweru, gdyż posiadają swój własny. Dlatego pierwszym krokiem, jaki podejmują duże aglomeracje miejskie, jest przede wszystkim zadbanie o właściwy poziom infrastruktury drogowej. Rowerzyści, aby korzystać ze swoich rowerów, muszą czuć się w przestrzeni miejskiej bezpieczni i odpowiednio docenieni, a w ruchu drogowym muszą być traktowani na preferencyjnych warunkach. W wielu miastach szeroko rozumianego rozwiniętego zachodu, rowerzyści mają mieć pierwszeństwo w większości przypadków a trasy rowerowe, nazywane tam rowerostradami, także przecinają skrzyżowania i inne ważne węzły komunikacyjne z pierwszeństwem. Wszystko to sprawia, że jazda na rowerze jest bardzo bezpieczna i komfortowa, a przy średniej prędkości do trzydziestu kilometrów na godzinę, dostanie się do drugiej dzielnicy tak dużego miasta jak Amsterdam czy Paryż, w rzeczywistości nie jest wcale trudniejsze, niż samochodem. Często zaś, zwłaszcza w okresie godzin szczytu, taki rower jest jedyną słuszną alternatywą.

Przekonywanie społeczeństwa do tego, aby aktywnie przesiadło się na rower miejski, idzie coraz lepiej także w Polsce. Problemem jest wciąż przekonanie wszystkich uczestników ruchu drogowego, aby szanowali się w większym stopniu i chcieli współpracować. Służby drogowe i miejskie muszą więc bardzo mocno malować różnego rodzaju pasy i kontrapasy rowerowe na drodze, ustawiać znaki i sygnalizację, nie pozostawiającą kierowcom samochodów żadnych wątpliwości co do pierwszeństwa ruchu rowerowego w danym miejscu. Z pewnością potrzeba lat, aby zarówno kierowców jak i rowerzystów nauczyć odpowiedniej kultury poruszania się po drodze. Tylko wtedy na ulicach nie będą bali się pojawić także mniej pewni siebie rowerzyści, którzy w chwili obecnej ze strachu przed autami decydują się na jazdę po chodniku, która de facto jest im zabroniona i także stwarza wiele problemów, zwłaszcza zwykłym pieszym.

Edukacja rowerowa ma wielkie pole do rozwoju, ale bardzo istotne są działania już prowadzone na polu upowszechnienia roweru miejskiego. W miastach, w których działa on już przynajmniej od dwóch sezonów, zainteresowanie nim bardzo szybko rośnie. Najważniejszym kluczem do istotnego przełomu w całej tej technologii i projekcie, jest udostępnienie jak największej liczby stacji w odpowiednich lokalizacjach. Tam, gdzie ruch jest bardzo duży, w okolicach największych osiedli mieszkalnych, ale także w centrum miasta i przy jego głównych zabytkach, punktach widokowych, także przy dużych zakładach pracy, kościołach albo szpitalach i dworcach – mapa miejsc, w których powinny stać takie odpowiednie punktu umożliwiające wypożyczenie roweru, powinna być jak największa. Wtedy każdy będzie czuł się zachęcony, gdyż będzie wiedział, że po odstawieniu roweru w drugiej stacji, do miejsca docelowego nie będzie mu daleko.

Wiele miast decyduje się na mocne finansowanie tych projektów i nie szuka wsparcia kapitału zewnętrznego, biorąc na siebie ciężar przekonywania mieszkańców do masowego wykorzystywania rowerów. Jednym z najbardziej popularnych mechanizmów zachęcających do skorzystania z takiej usługi jest brak opłat pobieranych za wypożyczenie krótsze niż dwudziestominutowe lub piętnastominutowe. Na bardzo krótkich odcinkach w mieście w ciągu kwadransa można pokonać nawet do pięciu kilometrów, co przy obecnych aglomeracjach daje już bardzo dużo i może na przykład zupełnie za darmo pozwolić na pokonanie odległości między domem a pracą, czy pracą a szkołą.

Leave a Reply